Szakszuka na zielono

Szakszuka (org. shakshouka) czyli bałagan :)

A jak bałagan, to nie musimy trzymać się oryginalnego przepisu, czyli jajek gotowanych w lekko ostrym sosie pomidorowym, dlatego dzisiaj postawiłam na zieloną wersję – cukinia, jarmuż, szalotka i pieczarki doskonale odnalazły się w towarzystwie jajek :)

Koniecznie wypróbujcie!

PicsArt_06-26-09.56.10

Składniki (dla 1-2 osób):

  • 2 szalotki
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka masła klarowanego
  • 2 jajka
  • 4 duże pieczarki
  • 2 garście jarmużu
  • 1/2 średniej cukinii

Przygotowanie:

Cukinię kroimy na półksiężyce, wkładamy do miseczki i lekko solimy. Odstawiamy na kilka minut.

Na patelni rozpuszczamy masło. Dodajemy drobno posiekany czosnek i szalotki. Podsmażamy przez kilka minut. Dorzucamy jarmuż i smażymy aż do zredukowania jego objętości. Pieczarki kroimy na grube plastry, dorzucamy razem z cukinią do pozostałych składników i smażymy jeszcze przez kilka minut. Następnie zmniejszamy palnik, robimy dwa zagłębienia i w każde z nich wbijamy jajko, które następnie doprawiamy solą i pieprzem. Na patelnię nakładamy pokrywkę i całość dusimy przez kilka minut, aż do ścięcia się białek (pilnujemy dokładnie tego momentu – żółtka powinny zachować odpowiednią, płyną konsystencję).

Szakszukę podajemy prosto z patelni.

Smacznego!

PicsArt_06-26-10.13.16   PicsArt_06-26-10.14.13

Pęczotto z indykiem, kurkami i jarmużem

Kolejna, pyszna odsłona dania z kaszy pęczak.

To zdecydowanie moja ulubiona kasza. Oczyszczone, obłuskane i wypolerowane ziarno jęczmienia jest bogate w składniki odżywcze. Dostarcza ono nie tylko białka roślinnego i węglowodanów, ale także witamin z grupy B, wspomagających pracę układu nerwowego, witaminy PP, odpowiedzialnej za poprawę wyglądu skóry i włosów, obniżającej stężenie złego cholesterolu we krwi oraz składników mineralnych. Zawiera sporo magnez, fosforu i wapnia, a do tego ma bardzo niski indeks glikemiczny. Skrobia zawarta w kaszy rozkłada się powoli, dzięki czemu zapewnia przez dłuższy czas uczucie sytości, dlatego pęczak polecany jest szczególnie osobom przebywającym na, ciągłej jak ja, diecie :)

Chyba nie muszę już dłużej Was przekonywać :)

Tym razem spotkacie pęczak w towarzystwie indyka, kurek i jarmużu. Połączenie doskonałe. Koniecznie musicie spróbować.

pęczak1

Składniki (na ok. 4 porcje):

  • 1 szklanka kaszy pęczak
  • 2 szalotki
  • 400g filetu z indyka
  • 200g kurek
  • 2 garście jarmużu
  • 1 łyżka masła klarowanego
  • 50g sera Bursztyn
  • bulion do podlewania kaszy (ok. 500ml)
  • 1 łyżka masła
  • 2 łyżki oliwy
  • pieprz cytrynowy, pieprz kolorowy, sól, świeży tymianek

Przygotowanie:

Na patelni rozgrzewamy 1 łyżkę oliwę. Szalotkę drobno siekamy i podsmażamy przez kilka minut aż do zarumieniania. Dodajemy suchą kaszę i podsmażamy co chwilę mieszając, tak aby kasza równomiernie zezłociła się z każdej strony.

Dolewamy bulion w ilości zakrywającej całą kaszę. Zostawiamy na niewielkim palniku i gotujemy, aż kasza wchłonie całą zawartość bulionu. Czynność powtarzamy, dolewając kilkukrotnie bulion, aż kasza będzie odpowiednio miękka.

W czasie przygotowywania kaszy na drugiej przygotowujemy kurki i indyka.

Na patelni roztapiamy masło klarowane i podsmażamy na nim przez kilka minut oczyszczone kurki. Kurki przekładamy do miseczki i odstawiamy na bok. Na tej samej patelni rozgrzewamy drugą łyżkę oliwy. Wrzucamy pokrojonego w drobną kostkę indyka i podsmażamy kilka minut. Doprawiamy do smaku pieprzem cytrynowym i tymiankiem.

Kurki i indyka dodajemy do kaszy. Mieszamy i podsmażamy jeszcze przez ok. 2 minuty. Na koniec dodajemy posiekany jarmuż i dusimy całośc przez ok. minutę. Doprawiamy solą i świeżo zmielonym kolorowym pieprzem.

Do tak przygotowanej kaszy dodajemy masło i starty na drobnej tarce ser Bursztyn.

Pęczotto podajemy na gorąco.

Smacznego!

Ps. Jeśli zamierzamy podawać pęczotto później (odgrzane) to przygotwujemy je do momentu przed dodaniem masła i sera Bursztyn. Te czynności powinny byc wykonane „na świeżo” tuz przed podaniem na stół.

pęczak2

Frittata z jarmużem

Frittata…a może po prostu omlet?

Otóż nie do końca..Różnic jest kilka…

Klasyczny omlet to jajka, a frittata (omlet włoski) powinna zawierać minimum jeszcze jeden składnik. Jajka na frittatę ubijamy mocniej, by struktura była bardziej sprężysta (pęcherzyki powietrza) i smażymy/pieczemy dłużej, podczas gdy omlet potrzebuje jedynie chwili do ścięcia się masy, po czym złożony na pół po chwili ląduje na talerzu. Frittatę smażymy na mniejszym ogniu przez kilkanaście minut, po czym najlepiej włożyć ją na kilka minut do piekarnika (tu przydaje się patelnia, która może tam trafić), by ścięła się górna warstwa.

Włosi spożywają frittatę na zimno, pomiędzy posiłkami, ale sprawdza się ona też idealnie na ciepło, na dłuższe (u mnie weekendowe) śniadanie,

Ale czy o nazwę chodzi? Chyba nie. Ma być smacznie…jak u mamy :) .

Dzisiejsza propozycja dodatku to jarmuż: pożywny, zawierający silne przeciwutleniacze; bogate źródło witaminy K, C i wapnia. A dodatkowo bardzo prosty w przygotowaniu!

WP_20150110_02320150110105316aa

Składniki:

  • 3 jaja
  • 2 łyżki mleka
  • łyżka masła klarowanego
  • 3 garście jarmużu
  • 2 ząbki czosnki
  • sól, pieprz

Przygotowanie:

Rozgrzewamy piekarnik do temperatury 180 stopni (bez termoobiegu).

Na rozgrzaną patelnię wrzucamy masło, a po roztopieniu dodajemy drobniutko pokrojony czosnek i smażymy do zarumieniania. Dodajemy jarmuż, solimy. Smażymy aż do zredukowania się objętości (tak jak w przypadku świeżego szpinaku).

W tym czasie ubijamy dobrze jajka z mlekiem. Dodajemy sól i pieprz.

Rozkładamy usmażony jarmuż równomiernie na patelni i zalewamy masą jajeczną. Smażymy na małym ogniu przez ok. 10-12 minut. Po ścięciu się boków i przyrumienieniu dołu, wkładamy patelnię do rozgrzanego piekarnika. Po kilku minutach (jak masa będzie całkowicie ścięta) włączamy termoobieg i pieczemy przez 3-4 minuty, aż górna część się zarumieni.

i gotowe. Smacznego!