Tarta na piernikowym spodzie z musem jogurtowym i gruszkami

tarta[1]

Muszę przyznać – przygotowywanie ton pierników w okresie przedświątecznym to moja specjalność :). Obdarowuję nimi wszystkich, a i tak po świętach okazuje się, że przynajmniej o dwie puszki pomyliłam się w moich ‚wyliczeniach”…taki właśnie ze mnie ‚matematyk’ :)

Ale nie ma tego dobrego, co by na lepsze nie wyszło :))))

Sezon na przerabianie świątecznych pierników w tym roku zamknęłam w trzech smacznych odsłonach. Dwie wersje śniadaniowe: pierniki w połączeniu z jogurtem, owocami leśnymi i piernikowy omlet (widoczne na zdjęciach poniżej), oraz wersja deserowa: tarta na piernikowym spodzie z musem jogurtowym i gruszkami. I właśnie przepisem na tę tartę – bardzo prostą i szybką w wykonaniu – chciałam się z Wami podzielić.

Składniki:

  • 300g pierników (u mnie pełnoziarniste, z powodzeniem można je zastąpić ciasteczkami korzennymi)
  • 70g oleju kokosowego nierafinowanego
  • 3 bardzo dojrzałe gruszki
  • 800g jogurtu naturalnego greckiego light
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 30g żelatyny
  • 50ml gorącej wody
  • 50ml syropu z agawy (dla mniej restrykcyjnych – 120g cukru pudru)
  • 1 łyżeczka cynamonu

Przygotowanie:

W rondelku ‚rozpuszczamy’ olej. W malakserze umieszczamy pierniki i dodajemy przestudzony olej. Całość miksujemy do uzyskania konsystencji mokrego piasku.

Formę na tartę o średnicy ok. 26cm smarujemy delikatnie masłem. Wykładamy masę, równomiernie rozkładamy, dociskając do dna i brzegów. Odkładamy do lodówki, aż do czasu przygotowania musu jogurtowego.

Jogurt umieszczamy w misie miksera. Dodajemy syrop z agawy/cukier i miksujemy przez kilka minut.

Żelatynę namaczamy, a następnie rozpuszczamy w gorącej wodzie. Dodajemy do niej 4 łyżki masy jogurtowej i mieszamy aż do całkowitego pozbycia się grudek. Całość dodajemy do pozostałej masy jogurtowej i miksujemy kolejne kilka minut.

Masę wylewamy na schłodzony wcześniej spód. Na wierzchu układamy pokrojone w cienkie plastry obrane gruszki. Całość posypujemy delikatnie cynamonem.

Chłodzimy kilka godzin w lodówce – aż do całkowitego stężenia się masy.

Smacznego!

tarta1[1]

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s