Kulki owsiano-bakaliowe

Miałam dzisiaj ogromną ochotę na wyjątkowe śniadanie. Najlepiej na słodko, bo ostatnio mam z tym duuuuży problem. Stres związany ze zmianą pracy i mało snu nie wpływają zbyt dobrze na moją dietę – ciągle mam ochotę na ‚coś słodkiego’. A żeby nie rzucić się na ‚coś przypadkowego’ postanowiłam zafundować sobie dzisiaj zdrową rozpustę.

Kulki owsiano-bakaliowe, bez dodatku cukru,  z mnóstwem pysznych, zdrowych, a przede wszystkim Waszych ulubionych składników, bo kombinacji można zastosować ‚miliony’ :).

Na zdrowie!

aaa

Składniki (na ok. 12szt.)

  • 1szkl. płatków owsianych górskich
  • 200g ulubionych bakalii, ziaren i suszonych owoców (u mnie: orzechy włoskie, dynia, słonecznik, chipsy bananowe własnej produkcji, suszona żurawina – bez cukru i różnego typu ‚E’)
  • 10 daktyli (najlepiej namoczonych dzień wcześniej)
  • do obtoczenia: mak, sezam, suszona żurawina, kakao

Przygotowanie:

Daktyle zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na kilka godzin (najlepiej przygotować je dzień wcześniej i odstawić na noc). W malakserze umieszczamy płatki owsiane oraz bakalie, ziarna i suszone owoce. Całość rozdrabniamy i przesypujemy do miski, Daktyle odcedzamy, drobno siekamy i dodajemy do pozostałych składników. Całość zagniatamy na jednolitą masę i odstawiamy na pół godziny do lodówki.

Po wyjęciu formujemy kulki i obtaczamy je w ulubionych składnikach; u mnie: mak, sezam, kakao i zmielona (w młynku do kawy) suszona żurawina.

Kulki najlepiej smakują mocno schłodzone. Można je przechowywać przez kilka dni w lodówce.

Smacznego!

 

 

Jesienne chlli con carne i pasztet z kaszy jęczmiennej

Podczas ostatnich warsztatów kulinarnych w ramach kampanii „Lubię kaszę. Kasza na stół, na zdrowie, na co dzień” jednym z dań jakie przygotowaliśmy było jesienne chilli con carne podane z pasztetem z kaszy jęczmiennej. Postanowiłam podzielić się z Wami przepisem na to wyjątkowe rozgrzewające danie, idealne na jesienno-zimowe wieczory.

pasztet

Składniki:

chilli con carne:

  • 0.5kg mięsa mielonego wołowego
  • 150g fasolki czerwonej z puszki
  • 150g cieciorki z puszki
  • 2 papryczki chilli
  • 2 papryki czerwone
  • 1 cukinia
  • 100g dyni
  • 1 gałązka selera naciowego
  • 1 duża marchewka
  • 1 cebula czerwona
  • 2 ząbki czosnku
  • 400g pomidorów z puszki
  • kmin rzymski, pieprz, sól, papryka słodka, oregano
  • świeża kolendra, natka pietruszki, koperek
  • bulion
  • olej do smażenia

pasztet z kaszy jęczmiennej:

  • 3szkl. kaszy jęczmiennej (u mnie pęczak)
  • 2 łyżki masła klarowanego
  • 2 marchewki
  • 4 jajka
  • 1 pietruszka
  • 1 mały seler
  • 150g pieczarek
  • 2 cebule
  • bulion
  • kminek, cząber, kolendra mielona, gałka muszkatołowa, sól i pieprz

Przygotowanie:

chilli con carne:

Na patelni rozgrzewamy olej i szklimy cebulę z czosnkiem. Następnie dodajemy pokrojoną marchewkę, seler naciowy, chilli, kmin rzymski, oregano. Dokładamy pokrojoną paprykę, cukinię,  puszkę pomidorów i przedłużamy czas gotowania o kolejne 15 minut.

Dodajemy zmieloną wołowinę oraz bulion, Doprawiamy solą i pieprzem oraz dodajemy dynię. Całość dusimy ok. 20 minut. Na koniec dodajemy fasolkę i cieciorkę z puszki, całość mieszamy. Odstawiamy. Podajemy z posiekaną kolendrą, pietruszką i koperkiem.

pasztet z kaszy jęczmiennej:

Na patelni rozgrzewamy masło. Szklimy cebulkę na złoty kolor. Dodajemy dwie szklanki kaszy i prażymy ją równomiernie z każdej strony. Dodajemy stopniowo bulion, tak aby zakrywał kaszę i gotujemy aż kasza wchłonie całą objętość bulionu. Czynność powtarzamy, aż kasza będzie odpowiednio miękka. Dodajemy pieczarki i podsmażamy całość przez kilka minut.

Pietruszkę, marchewkę i seler ścieramy na tarce o grubych oczkach. W misce mieszamy warzywa z pozostałą (1 szklanka) surową kaszą. Dodajemy jajka i przyprawiamy. Smak powinien być bardzo intensywny. Wszystko dokładnie mieszamy z przygotowaną wcześniej kaszą. Wykładamy do blaszki/naczynia żaroodpornego posmarowanego masłem i posypanego bułką tartą.

Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 160 stopni i pieczemy przez ok. 40 minut.

Pasztet doskonale smakuje zarówno na zimno jak i na ciepło (prosto z piekarnika lub odsmażony później na patelni).

Smacznego!

 

 

Lubię kaszę

czyli moje drugie spotkanie z Andrzejem Polanem w ramach III edycji kampanii „Lubię kaszę – kasza na stół, na zdrowie, na co dzień”

kasza

Razem z siostrą udało nam się wziąć udział w warsztatach zorganizowanych w Browarze Mieszczańskim (Studio Kulinarne) przy ul. Hubskiej we Wrocławiu; miejscu niezwykle klimatycznym, idealnie stworzonym do wspólnego gotowania.

Na początek wykład i przypomnienie jakie mamy rodzaje kasz, jakie posiadają one wartości odżywcze oraz fakty i mity o kaszy. Chyba nie muszę Was przekonywać, że kasza jest i będzie zawsze odpowiednim wyborem. Ze wszystkich produktów zbożowych to właśnie kasze dostarczają nam najwięcej błonnika i składników mineralnych i tego m.in. dotyczyła pierwsza część naszego spotkania.

Następnie uczestnicy warsztatów zostali podzieleni na 5 grup i każda grupa miała do przygotowania jedno z poniższych dań:

  • arancini po polsku, czyli krokiecki z kaszy gryczanej z kremowym sosem serowym
  • jesiennie chilli con carne i pasztet z kaszy jęczmiennej
  • udko z kurczaka i pęczak z  kolorową fasolą, dynią, śliwką węgierką
  • ciasto parzone z żurawiną i kremem z kaszy manny i białej czekolady
  • smażone gruszki z popcornem karmelowym popcornem z kaszy gryczanej

Warsztaty od początku do końca przebiegały w cudownej atmosferze.  Gotowanie z innymi sprawia mi wiele radości. Kuchnia, wspólna pasja w niezwykły sposób łączy ludzi. Uśmiechy nie znikały nikomu z twarzy.

Powstały doskonałe dania, które na zakończenie wszyscy wspólnie kosztowaliśmy przy jednym stole. Zachwytom nie było końca :)

Serdecznie dziękuję organizatorom za możliwość wzięcia udziału w warsztatach. Zdobytą wiedzę i doświadczenie z pewnością wykorzystam w kuchni niejednokrotnie, choćby po to, by odtworzyć przygotowane podczas warsztatów dania, tak aby i inni mogli cieszyć się ich smakiem!

Dziękuję za wspólną zabawę!

Sernik z musem czekoladowym

W ramach gościnnych występów mojej młodszej, bardzo uzdolnionej kulinarnie siostry Doroty, zapraszam Was wszystkich na pyszny sernik z musem czekoladowym. Jeśli nie macie jeszcze pomysłu na świąteczną wersję Waszego sernika, zaufajcie mi – ten będzie idealny! Świadczy o tym również 1 miejsce jakie zajęła Dorota w konkursie ‚pracowym’ na najlepszy świąteczny wypiek! Gratuluję!

A Wy nie wahajcie się – ruszajcie na zakupy i bierzcie się do dzieła!

7

Składniki:

Spód:

  • 300g ciastek korzennych
  • 50g masła

Masa serowa:

  • 1kg sera dobrej jakości (np. wiadereczko Piątnica)
  • 3/4 szkl. cukru
  • 5 dużych jajek
  • 4 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 200ml śmietany kremówki (min. 30% tł.)

Mus czekoladowy:

  • 1 łyżka likieru kawowego
  • 3 łyżki wody
  • 30g masła (w temperaturze pokojowej)
  • 3 żółtka + 3 białka
  • 50 g drobnego cukru do wypieków
  • 100ml schłodzonej śmietany kremówki (36% tł.)
  • 100g gorzkiej czekolady
  • 100g mlecznej czekolady

Przygotowanie:

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni. spód: Ciastka (w całości) i masło wrzucamy do malaksera i miksujemy do otrzymania jednolitej masy o konsystencji mokrego piasku. Dno tortownicy, o średnicy 24 cm, wykładamy papierem do pieczenia. Na papier wykładamy masę. Wyrównujemy, przyciskamy do dna formy i chłodzimy w lodówce do czasu przygotowania masy serowej. masa serowa: Jajka ucieramy z cukrem. Cały czas miksując dodajemy stopniowo ser, a następnie ekstrakt, mąkę i śmietankę. Masę wylewamy do tortownicy. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika, i zmniejszamy temperaturę do 150 stopni. Pieczemy ok. 60 minut, studzimy. mus czekoladowy: W kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę,  masło, dodajemy alkohol i wodę i rozpuszczamy do czasu, aż masa będzie gładka i błyszcząca. Odstawiamy do przestudzenia. Podczas gdy masa czekoladowa stygnie, ubijamy na sztywno białka. Pod koniec ubijania dodajemy drobny cukier do wypieków, łyżka po łyżce. Powinna powstać sztywna piana (uwaga, by nie przebić białek). Do masy czekoladowej po kolei dodajemy żółtka, mieszamy rózgą kuchenną (lub przy użyciu miksera) aż do połączenia się wszystkich składników. Dodajemy połowę piany z ubitych białek, dla rozluźnienia konsystencji, delikatnie mieszamy. W kolejnej miseczce ubijamy śmietankę kremówkę, na sztywno. Ubitą dodajemy do masy czekoladowej, delikatnie mieszamy. Na koniec dodajemy resztę ubitych białek i równie delikatnie łączymy wszystkie składniki. Mus czekoladowy wykładamy na wystudzony sernik, wyrównujemy. Chłodzimy przez ok. 12h w lodówce Przed podaniem sernik możemy udekorować startą czekoladą. Przechowywać w lodówce do 5 dni. Smacznego!