Mrożony jogurt z jeżynami

Kiedy za oknem plucha i zawierucha, a na samą myśl o wyjściu z domu (nawet z ukochanym psem) robi mi się źle, myślami wracam do lata…i jakoś tak momentalnie robi mi się cieplej :) Bo kulinarne lato, to mnóstwo smacznych owoców i orzeźwiających napojów, a wśród nich mój ulubiony mrożony jogurt z owocami…idealny połączenie na…

Bajgle z musem dyniowym

Bajgle…to idealnie miękkie, puszyste pieczywo drożdżowe Są tak popularnym wypiekiem w Nowym Jorku, że wypadki przy ich krojeniu są główną przyczyną przyjęć na ostry dyżur w niedzielne poranki, więc…uważajcie na siebie :) Składniki (na ok. 10 szt.): 2,5 szklanki mąki pszennej 120g musu dyniowego (podziękowania dla mamy <3) 2 żółtka 200ml ciepłej wody 50g drożdży…

Racuchy z indyka z brokułami

Klasyczne kotlety z kurczaka czy indyka szybko się nudzą, a panierka jak wiemy jest samym złem, dlatego bardzo często szukam dla nich alternatywy.. Pierwsze spotkanie z mięsem w formie racuchów miało miejsce podczas niedzielnego obiadu u mamuni :). Zmodyfikowałam trochę przepis – kurczaka zastąpiłam indykiem, dodałam brokuła i wyszło pysznie! Składniki (dla ok. 4 osób)…

Borówkowe crumble

Idealny deser… Lekko kwaśne owoce pod słodką migdałową kruszonką! Wspomnienie lata… Składniki (na 2 porcje): 200g borówek (mogą być świeże lub mrożone) 50g zmielonych migdałów 10g masła (w temperaturze pokojowej) + niewielka ilość do wysmarowania foremek łyżka cukru (u mnie fruktoza) Przygotowanie: Rozgrzewamy piekarnik do temperatury 180 stopni (bez termoobiegu). Foremki smarujemy cienką warstwą masła,…

Placki z cukinii z suszonymi pomidorami i fetą

Będąc ciągle na diecie człowiek musi mocno się nastarać, by nie paść ofiarą zewsząd czyhających pokus.. Kluchy, kluseczki, pierożki (mamusine) no i placki…placki ziemniaczane! Pyszne chrupiące, ze śmietaną lub po węgiersku…ech, mogę o nich zapomnieć, raz na zawsze! I jak z tym żyć? :( Znaleźć dla nich idealne zastępstwo! :) Składniki (dla ok. 2-3 osób):…

Suflet czekoladowo-pomarańczowy

Suflet o lekkiej, piankowej konsystencji, odpowiednio wyrośnięty… Nadal nie rozumiem dlaczego budzi postrach nawet wśród najzdolniejszych cukierników (którym ja, swoją drogą, to bym mogła co najwyżej szpryce myć ) Robiony przeze mnie kilka razy, w różnych wariantach smakowych (o czym się niebawem przekonacie, jak nadrobię zaległości) zawsze wychodzi IDEALNIE! Zatem nie ma się czego obawiać…